Modlitwa czyni cuda

Modlitwa

Biskupi ćwiczą ukłądy rąk do modlitwy

Biskupi ćwiczą ukłądy rąk do modlitwy

Modlitwa wznosi duszę człowieka na wyższy poziom. Szkoda tylko, że wielu zaślepionych ludzi modliło się i nadal to czynią do fałszywych bogów, uzurpujących sobie miejsce naszego jedynego prawdziwego (Potwierdzone przez naszego księdza!):

Wierzący, niewierzący, czy tylko niewierni?

Wierzący, niewierzący, czy tylko niewierni?

Kościół wprowadził wiele innowacji. Nie proponował modlitw do osiołka, który nie został świętym, mimo że dzielił się żłobkiem. Łatwiej było zaproponować bogu ducha winnego baranka, aby inteligentne barany modliły się do swego patrona o wygładzenie grzechów świata. Na szczęście baranek jak dotychczas nie protestował, chociaż trudno sobie wyobrazić jak mógł pomóc zabłąkanym wiernym.

Wiernym na pewno pomoże “Krótka instrukcja jak należy modlić się do Boga JHWH. Wyjaśnia jakie warunki muszą być zachowane, aby modlitwa była wysłuchana. Jednocześnie objaśnia dlaczego niektóre modlitwy nie są wysłuchiwane”:

Inny ciekawy pomysł to różaniec. To chyba pierwszy w historii pomysł zastosowania SPAMu. Miliardy zdrowasiek mają na celu ominięcie blokady na bezpośredniej linii do nieba i przygotowania wiernych do zakładów psychiatrycznych.

Różaniec

I tutaj przypomina się bajeczka:

Słuchaj dzieweczko, ona nie słucha. Widocznie K… głucha.

Inna bajeczka, o cnotliwej:

Ona jest taka cnotliwa, że się nawet nie podmywa.

Modlimy się o różne rzeczy: o plony, pogodę, aby bóg ukarał naszych wrogów, aby ksiądz wreszcie skończył zbyt długie kazanie, o wymianę księdza, a ksiądz na pewno o to aby kolekta nie została ukradziona i aby życie prywatne nie wyszło na jaw. I wszyscy czekamy na ten wzniosły moment, gdy nasze modły zostaną wysłuchane:

Objawienie: On naprawdę słucha

Objawienie: On naprawdę słucha

Innym ciekawym pomysłem jest święcenie. Święcimy wodę, ziemię, ogień, broń, związki (ale dla wiernych tylko heteroseksualne) –  nawet jaja na Wielkanoc (ponoć zapobiega salmonelli). Należy je  oczywiście przełykać razem  ze święconą skorupką.