Polska a Norwegia i inne kraje

Ponad połowę swojego życia spędziłem w Norwegii. Zaskakujące są dla mnie szalone różnice między tymi dwoma państwami. I przeważnie zaściankowa Norwegia wygrywa.

Polska jest zdecydowanie lepsza:

Klimat:  Polska leży bardziej na południe od Norwegii i ma cieplejszy klimat.

Atrakcyjność: Nadal więcej Polaków żyje w Polsce niż w Norwegii.

Konta bankowe: Mamy zdecydowaną przewagę! 26 cyfr, podczas gdy Norwegom musi wystarczyć 15. Lepsza od nas jest tylko Malta (31 cyfr).

Węgiel: W Norwegii brak. Nawet nie wiedzą, co tracą. Powietrze jest rzadsze.

Szlaban w pełnej krasie

Szlaban w pełnej krasie

Przejazdy kolejowe: Polska ma ich zdecydowanie więcej. Mnóstwo nowoczesnych – elektrycznych. W samej Mosinie, która jest małym miasteczkiem mamy 4 strzeżone i co najmniej 2 niestrzeżone. Pozytywnym efektem jest to, że wielu ludzi ma zapewnioną pracę strzegąc ich, a kierowcy mogą się zrelaksować słuchając muzyki lub czytając książki, czekając na podniesienie szlabanu!

Czekając na otwarcie

Czekając na otwarcie

Ale dla pocieszenia zobaczmy jak to wygląda w Tajlandii:

W Peru:

czy chociażby na Filipinach:

Emerytura: Norweska emerytura starcza w Polsce na dłużej niż w Norwegii.

Język: W Norwegii mamy 2 podstawowe języki i jako, że teren jest górzysty, mamy niesamowitą ilość dialektów i gwar. Trudne są do zrozumienia nawet dla Norwegów. Mimo, że angielski jest bardzo popularny, w ambasadach formularze mają teksty w 2 podstawowych językach norweskich. Dodatkowo jest również zupełnie inny język pierwotnej ludności – Samów.

Pociągi: Mamy, a jakże (najlepszy ponoć do wódki. Wielu Polaków po wypiciu preferuje jednak własny samochód). Mieszkamy w Mosinie, małej miejscowości 20 km od Poznania. Często w momencie oczekiwanego przyjazdu pociągu podawana jest wiadomość o opóźnieniu ca. 30 minut. Gdy dzwonię do żony, aby dowiedzieć się, czy pociąg wreszcie przyjechał, dowiaduję się, że owszem, ale ten poprzedni, który również był “trochę” spóźniony.

Pendolino

Pendolino

Ale to wszystko jest marzeniem w porównaniu z Bangladeszem:

Dworce: Mamy wiele nowych supernowoczesnych:

Poznań dostał nowy dworzec

Poznań dostał nowy dworzec

Wędliny: Były kiedyś znacznie lepsze od norweskich. Ale powoli upodabniają się..

Sery: Wybór w Norwegii jest naprawdę niewielki. Z jakiegoś dziwnego powodu obawiają sie zagranicznych serów i bronią się potężnym cłem.

Samochody i motocykle: Są znacznie droższe niż w Polsce. Mimo to wielu Norwegów kupuje samochody po 500.000 zł i droższe. Nie wolno ich też parkować na chodnikach.

Jest też kilka punktów na korzyść Norwegii:

Chińskie produkty: Nigdy nie słyszałem, aby ktoś się na nie skarżył. Po prostu nie kupują tanich bubli.

Służby medyczne: Dzienniki pacjentów są w formie elektronicznej. Przy drukowaniu recept lekarz widzi na ekranie wskazania, przeciwwskazania, dozowanie, leki zastępcze. Nie trzeba specjalistów aby odczytać je w aptece.

Recepta

Recepta

Dżemy, syropy, soki. Nadal robi się je z owoców i można wyczuć ich smak. W Polsce mamy Owocową Rozkosz, Symfonię, Rapsodię o sztucznym smaku owoców. Dżemy babuni mają jako składniki gumę arabską, syrop glukozowo-fruktozowy, regulator kwasowości no i 30 % owoców – Trzeba niestety przyjąć na wiarę, bo trudno je wyczuć.

Usługi socjalne: Gdy starałem się o polską emeryturę, musiałem przedstawić ZUS-owi świadectwa z miejsc pracy oraz zaświadczenia o zarobkach, mimo że to oni dostawali składki od zarobków. W Norwegii poprzez internet widzę takie dane oraz przewidywaną emeryturę obliczoną na chwilę obecną. Widzę gdzie i kiedy pracowałem.

Urząd podatkowy: W Norwegii dostaje się pocztą lub poprzez internet przygotowane rozliczenie podatkowe. Jeśli są nieścisłości, można je skorygować – również przez internet. Następnie w ten sam sposób dostaje się rozliczenie końcowe i ewentualną kwotę, którą należy uiścić w podanym terminie. W Polsce wypełnia się PIT (A jest ich kilka). Następnie dostaje się wiadomość, ile ma się do zapłaty. Okazuje się, że zapłacenie zaraz po otrzymaniu wiadomości nie wystarcza. Urząd podatkowy nalicza sobie dodatkowo odsetki nawet na kilka złotych, o których  nie informuje  i blokuje konto bankowe. Odblokowanie trwa ponad tydzień.

 Potwierdzenie kopii dokumentów: W Norwegii policja i poczta potwierdza bezpłatnie zgodność kopi z oryginałem. W Polsce notariusz nie może tego dokonać, jeśli nie zna języka!

Urząd Stanu Cywilnego: Aby dostać kopię świadectwa urodzenia, dzwoni się do najbliższego urzędu i podaje pesel. Następnego dnia poczta dostarcza gotowy dokument. W Polsce należy zwrócić się do właściwego geograficznie urzędu. Podanie musi być na papierze, mimo że nie mogą porównać obecnego podpisu delikwenta z tym z czasu urodzin. Przesyłają dokument do twojego urzędu gdzie trzeba osobiście go odebrać.

Dla wykonania swojej pracy (zameldowanie, ślub itp) Urząd Stanu Cywilnego domaga się Świadectwa urodzenia!!! A przecież to oni powinni je wystawiać!